Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Za dnia Tyś głucha jest pogłoska,
co płynie szeptem licznych mów;
po biciu godzin cisza boska,
co wolno się zamyka znów.

Im bardziej dzień na zachód zbladł
i słabnąc nocy się oddaje,
tem bardziej jesteś Ty. Powstaje
jak dym Twój świat ze wszystkich chat.