Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/121

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ty będziesz wielki też. Większy niż człek,
co teraz już żyć musi, wyrzec może.
Bardziej niezwykły, nadzwyczajny, Boże,
i znacznie starszy nad najstarszy wiek.

Będą Cię czuli: jak woń, która dyszy
z jakichś ogrodów sąsiedztwa bliskiego;
jak chory kocha, co ma najmilszego,
będą Cię kochać w przeczuciach i w ciszy.

Nie będzie modłów, co węzły wspólnemi
łączą ludzi. Ty jesteś nie w zrzeszeniu;
ktoby Cię czuł, Tobą się cieszył w cieniu,
ten będzie jak jedyny na tej ziemi:
zrzeszony będzie i wypchnięty, mały;
skupiony i zarazem roztrwaniany;
i uśmiechnięty i wpół zapłakany;
mały jak dom i mocny jak kraj cały.