Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ty jesteś Starzec, Mistrz oporny,
masz sadzą okopcony włos,
Ty jesteś wielki Niepozorny,
z młociskiem w dłoni ważysz cios.
Tyś Kowal jest, śpiew lat uporny,
kowadłem jest Twój wieczny los.

Dzień masz roboczy w święto też,
Ty w pracy swojej jesteś mężem,
co umrzeć mógłby nad orężem,
wciąż go na nowo rwiesz i gniesz.
W sennem opilstwie gdy polężem
i wszystkich gnuśność zadowala,
wtedy słyszymy młot Kowala
na wszystkich dzwonach naszych wież.

Ty jesteś Mistrz, Tyś jest dorosły,
a nikt nie widział Cię w terminie;
Tyś Przybysz obcy i wyniosły;
o którym słuchy, głuche posły
chodziły ongi jak ninie.