Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/065

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


I Bóg mi pisać rozkazuje:

Okrutność niechaj królom będzie.
Ona jest Anioł przed miłością;
bez tego przęsła — mnie przyszłości
most żaden w Czas się nie rozprzędzie.

Bóg mi malować rozkazuje:

Czas to jest mój najgłębszy ból,
a więc złożyłem w jego szali:
stygmaty, które w dłoń wbijali,
bogatą śmierć (niech je ocali),
tęsknotę miejskich bachanalij
i obłęd i to, czem jest król.

Bóg mi budować rozkazuje:

Bom Król, co ponad Czasem lśni;
A tobie-m tylko jest w szarości
powiernik twojej samotności.
I jestem Oko z łukiem brwi..

Które ma patrzeć mi przez ramię
po wszystkie dni.