Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/058

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ja wiem: Ty jesteś Zagadkowy,
wokół którego czas się płoni,
stojąc niepewnie. O, ja nowy
jakżem Cię pięknie stworzył, z dzieła
godziny tej, co mnie napięła
w jakowejś pysze mojej dłoni!

Kreśliłem wiele ozdobności,
obsłuchiwałem przeciwności, —
potem mi plany zachorzały;
linje plątały się niezmiernie
jak pnącze i zwichrzone ciernie,
aż wgłębi nagle, drżący cały,
z jakiegoś chwytu niepewności
kształt mi wyskoczył zbożny, śmiały.

Nie mogę objąć dzieła mego,
a jednak czuję: jest gotowe.
Lecz skoro oczy zdejmę z niego,
chcę je budować, ciągle nowe.