Strona:Księga godzin (Rilke).djvu/059

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Taka jest praca mego dnia,
nad którym cień mój, jak łupina.
Choć jestem jako liść i glina,
gdy modlę się, maluję, gra
niedziela mi, a jam dolina
Jeruzalem, co w hymnie trwa.

Ja jestem dumne Miasto Pana
i mówię Go tysiącem barw;
we mnie Dawida pieśń wygrana:
w gwiezdnym Jutrzenki tchu do rana
leżałem w zmierzchu jego harf.

Drogi me idą w świtu strony.
A jeślim długo opuszczony,
to nato, abym większy był.
Czuję, jak każdy we mnie kroczy,
wielką samotność mych roztoczy
ścielę od krańca w kraniec sił.