Strona:Krystyna Miłobędzka - Dom, pokarmy.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


TAK NAS DOSTAŁO W TRZY ŚWIATY

NARAZ NIEDOKŁADNIE NASZE A KAŻDY

RODZINNY (kołysanka)

to tak — i w ledwo tobie ledwo z nas

patrzę słyszę

wrona już ci ze mnie idzie, za mnie tobie po górce chodzi

czy dojdzie i na drzewo które głośniej przyznasz

stamtąd tu i dokąd (raz pierze, raz deska)

czy w bucikach, czy dojdę, dojdziemy coś jeszcze, gdzie światami huczy

w imię ojca mnie i syna

to tak ciężko i ładnie trafić w między nami pytające