Strona:Krawczyk królem.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   18   —

A zasługę mieć będziesz wielką, jeśli zabijesz dzika, który straszne w polach robi spustoszenia.
Zabijesz go — otrzymasz królewnę i wiano, nie zabijesz — odejdziesz stąd nazawsze.
Wybrał się krawczyna do lasu na dzika, nie mając nawet przy sobie broni.
Szedł otoczony setką rycerzy, którym kazał się rozejść u brzegu lasu, czem byli mocno zachwyceni, wiedząc z doświadczenia, jak niebezpieczną była ta wyprawa.
Zaledwie ukazał się krawiec, straszliwy dzik wybiegł na jego spotkanie, chcąc się rzucić z zaciekłością na niebywałego śmiałka.
Ale krawiec puścił się ku drzwiom otwartej naoścież kapliczki, podbiegł ku oknu i oknem przeskoczył na drugą stronę.