Strona:Korczak Janusz - Jak kochać dzieci. Dom sierot.pdf/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Trzy razy powiesiliśmy kartkę.
Na pierwszej kartce było napisane:
„Kto wczoraj spóźnił się, proszę zapisać się do sądu.“
Zapisało się 13.
Na drugiej kartce — w parę dni później — było napisane:
„Kto wyszedł bez zawiadomienia, proszę podać się do sądu.“
Zapisało się 6.
Na trzeciej kartce — w parę dni później — było napisane:
„Kto wczoraj hałasował w sypialni, proszę podać się do sądu.“
Zapisało się 15.
W ten sposób nazbierało się 34 spraw, które sąd rozpatrzył na pierwszem posiedzeniu.
Sąd wszystkim przebaczył.

We wstępie do sądu koleżeńskiego napisano:
„Jeżeli ktoś zrobi coś złego, najlepiej mu przebaczyć.“
I sąd przebaczał.
Tylko 19 razy sąd powiedział:
— Winien.
Tylko dziesięć razy sąd powiedział:
— Paragraf 100.
Tylko sześć razy:
— § 200.
Tylko dwa razy:
— § 300.
Tylko raz:
— § 400.
Wiemy: są tacy, którym się nie podoba, że sąd za wiele przebacza.

W naszym kodeksie jest § 1.
Paragraf pierwszy głosi:
„Skarga została cofniętą“.
To znaczy, że ten, kto podał do sądu, sam przebacza.