Strona:Korczak-Bobo.djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
125

święta mają tylko znaczenie dla tłumu. Bladzi, znużeni, chorzy robotnicy zapominają o troskach codziennego życia. Dzieci cieszą się stolikami, wszystko je bawi, wszystko nowe i nieznane. A jutro znów proza życia, i ciężka krwawa walka o byt. — Śmieszna jest rozmowa kobiet. Przeskakują z tematu na temat: z poezji na drożdże, z drożdży na poezję i znów na sługi. — Był pan R. Mówi, że się Polska rozkłada, że wszystkie placówki zagarniają m. i żydzi. Była śliczna trzyletnia Maniusia. Z jaką powagą mówiła, że Bozię męczyli, potem położyli do grobu, a dziś Bozia wstała (żeński rodzaj — sic!) i znowu żyje. D. ma 2 pornograficzne pocztówki, że też ludzie puszczają w świat takie brudy. Książka nieprzyzwoita może się obronić jakimś celem przynajmniej, ale to?.. Dostał pokutę: trzy tygodnie po 4 litanje i obiecał poprawę. Ładna poprawa! — Graliśmy w sekretarza. Dostałem: jakie są skutki sekretarza. Napisałem: sekretarz czasem śmieszy, gdy złośliwością nie grzeszy, a czasem wzbudza gniew i ściąga piękną brew“. Dobrze, że się to już skończyło. — Jaka ta Wanda zimna i nieprzystępna.

9 kwiecień.

Trunki stanowczo mi zaszkodziły. Już było wszystko dobrze, a teraz znów. — Z mię-