Strona:Korczak-Bobo.djvu/105

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.
    15 styczeń.

    Chciałem zamienić naszą ławkę na ławkę Tomcz., bo nasza wysoka i niewygodna. Na to wszedł inspektor i zostawił nas w kozie. Pedagog! Osioł!
    Wydawałem z greka, ale był dzwonek i nic nie postawił.

    16 styczeń.

    Sierg. jest chory. Zamiast niego był dyrek, uczniowie b. źle odpowiadali. Było franc. opowiadanie: „Cresus et Solon“ — ściągnąłem z kartki. Mam katar i ból głowy.

    17 styczeń.

    Dziś posiedzenie odbyło się u mnie. Stefan czytał o różnicy między człowiekiem i małpą. Był pan Wiktor, zdaje mi się, że się kocha w Heli. Potem byłem u R. — Janka dała mi parę arkuszy listowego papieru z widokami Krakowa i obiecała, że mi przywiezie brelok z trupią czaszką, o którym od 2 lat marzę.

    18 styczeń.

    Dziś w szkole nic nadzwycz. nie wypadło. Z fr. ściągniętego opow. dostałem 4x. — Wieczorem był p. Dol., już oddał swe miejsce moskalom. Mówi, że gdy przyszedł