Strona:Kopia rękopismów własnoręcznych Jana III.djvu/51

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
45

od Kamieńca gromić. Ale Han niepostąpił sobie tak nie ostrożnie iako udawali ięzycy; edoctus iusz podobnemi przykładami, czenść bowiem tylko mało ludzi wyprawił dla zasionżenia tylko żywności i to o mil tylko dziewienc albo dziesienć od siebie, wielki bowiem głód był w woysku iego propter solitudinem która regnat o mil naymniey dwanaście, do czego nietylko nasze woyska ale i same Tureckie i Tatarskie dobrze dopomogły. Dla czego praesidium Kamienieckie wyprawiło umyślnych do Porty swych posłów skarzonc na Seraskiera i Hana że miasto posiłku i pomocy w niwecz ich obrócili i zruynowali z kond niepochybna nad nimi wisi zguba, o to lisz przecie i tych powracaiących lubo małymi kupami woysko nasze gromili i znacznych brali wienzniów.
Sam Han widzonc swoie nadruynowane i zgłodniałe woysko które biegać i szukać musiały, quærentes quæm devorent; pro meliori securitate podemknął się pod sam Kamieniec i w pustym stanąwszy zamczysku ieszcze się swey gwardyi osadził ianczarami.
Powrócił Król do swego obozu gdzie iusz zastał śmiertelnie zarażone piechoty, nie tak