Strona:Klemens Junosza-Pająki.pdf/112

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


sobami, na jakie tylko inwencya jego zdobyć się mogła.
Z początku sposoby te miały charakter czysto prywatny, a ze stanowiska lichwiarskiego biorąc, platoniczny, gdyż nie opierały się jeszcze o sąd.
— Ja pana nie chcę kompromitować — mówił — ja nie chcę pozywać, całkiem nic nie chcę. Ma pan kapitał, niech pan płaci kapitał, ma pan tylko na procent, ja wezmę procent, abym coś dostał.
Pokazało się jednak, że i mając na procent, nie łatwo było przyjść do ładu; zawsze musiał ktoś z tego powodu parę rubli dostać. Nieraz Hapergeld wyjechał i rzeczywiście wyjechał... do swego ojca na Muranów; zgłaszał się tedy do państwa Karolów, nibyto upoważniony do prowadzenia interesów p. L. B. Hapergelda, pośrednik, a właściwie faktor, jakaś istota niższego rzędu, w kapocie do samej ziemi, całkiem nie „osoba“, ale prosty żyd, ordynarny, Chaim Beispiel.
Pan Chaim przedewszystkiem wyrażał ubolewanie, że smutna konieczność zmusza go do egzekwowania należności w imieniu p. L. B. Hapergelda.