Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ce nam ze strony proletaryatu żydowskiego, jest większe...
Wielki czas przedsięwziąć środki zaradcze.
Te środki spoczywają w rękach państwa i społeczeństwa, oraz do pewnego stopnia w rękach ludzi dobrej woli.
Co do pierwszych, to jest, co się tyczy środków, jakie mogą być podjęte i wprowadzone w wykonanie przez Rząd — przedewszystkiem powinna o nich mówić prasa peryodyczna. Opinie wygłaszane w dziennikach, o ile dotyczą spraw ogólny interes na celu mających, nie są lekceważone; w ostatnich nawet czasach mieliśmy dość częste przykłady, że w trakcie debatów nad zaprowadzeniem nowych ustaw i przepisów, sfery rządowe zasięgały zdania obywateli i chętnie słuchały głosu opinii publicznej, zapraszając do różnych komitetów i komisyj osoby prywatne, bądź-to ze sfer ziemiańskich, bądź przemysłowych. (Np. w kwestyach cukrowniczych, ulg dla gorzelni gospodarskich, unormowania taryf kolejowych etc.) Nikt też nie zabrania i w kwestyi żydowskiej wyjawiać za pośrednictwem prasy desideratów ogółu.
Nie potrzeba dowodzić, że kwestya wy-