Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/184

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


chowania młodzieży ma pierwszorzędną doniosłość państwową i społeczną — nie trudno też wykazać, że wychowanie młodzieży żydowskiej jest tak dla niej samej, jak i dla społeczeństwa, szkodliwe — i że, co za tem idzie, należy je zmienić — a raczej skasować zupełnie system dotychczasowy, znieść średniowieczne chedery, a żydów skłonić do posyłania dzieci swych do szkółek elementarnych ogólnych, gdzie pobierałyby naukę, tak samo jak dzieci chrześciańskie, za wyjątkiem religii, która wykładana być powinna dla nich przez specyalnego nauczyciela.
Rzecz naturalna, że takim „specyalnym nauczycielem religii“, nie może być człowiek mający takie tylko przygotowanie naukowe, jak mełamedzi dzisiejsi; powinien to być nauczyciel w całem znaczeniu tego wyrazu, przysposobiony do zawodu pedagogicznego w szkole wyższej, w której, oprócz nauki judaistycznej, znalazłby także wiedzę ogólną.
Co powiedziano o nauczycielach, dotyczy również rabinów, kaznodziejów i w ogóle przewodników religijnych ludu żydowskiego. I tych należy coprędzej wyprowadzić ze stanu dotychczasowej ciemnoty — i nie pozwolić na to, ażeby pierwszy lepszy,