Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/173

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


należałoby zapytać pierwej: jaką racyę bytu mieć mogą chedery i mełamedzi?
Naszem zdaniem — żadnej...
— To zamach na wyznanie! szczyt nietolerencyi religijnej! — powiedzą żydzi i ci chrześcianie nasi, którzy mówiąc zawsze o tolerencyi religijnej, gdy idzie o żydów, prześcigają się w nietolerencyi względem własnego wyznania.
Odpowiedzieć na to należy, że kwestya chederów z kwestyą tolerancyi religijnej, nie ma żadnego związku. „Chedery“ właśnie i wogóle zakłady naukowe żydowskie są wynikiem wyjątkowego przywileju przysługującego żydom. Zniesienie tego przywileju byłoby pożądanem i zbawiennem, zarówno dla całego społeczeństwa, jak i dla samych żydów.
O nietolerencyi mowy być nie może Wyznania chrześciańskie, a nawet wyznanie państwowe, otoczone, jak wiadomo, szczególną opieką rządu, nie mają instytucyj wychowawczych takich, jak „chedery“ i „talmud-tory“ — dla czegóż więc żydowskie wyznanie ma z wyjątkowych przywilejów korzystać?
Szkoły elementarne, miejskie, rzemieślnicze, zakłady naukowe, tak zwane śre-