Strona:Klemens Junosza-Nasi żydzi.djvu/174

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dnie, to jest progimnazya i gimnazya, dostępne dla wszystkich klas społeczeństwa, nie są pozbawione wykładu religii. Wykład ten prowadzony jest przez duchownych właściwych wyznań chrześciańskich, ludzi wykształconych nietylko specyalnie, lecz ogólnie i odpowiednio do tego przygotowanych. Niezależnie od tego, dzieci, oprócz początkowej nauki religii, jaką mają w domu rodzicielskim, w niedzielę i święta mogą słuchać wykładu katechizmu w kościele. Ostatecznie chrześcianie mają naukę religii przedewszystkiem w domu, dalej czerpią ją w szkole od nauczyciela-duchownego, a wreszcie mają ją aż do końca życia, co święto, w kościele na kazaniach, przy spowiedzi i innych ważniejszych aktach religijnych. To nietylko przez władze państwowe, ale także przez duchowieństwo i przez ogół, w znacznej większości gorąco do wiary swych ojców przywiązany — uznane jest za wystarczające. Ani naszym chłopom, ani mieszczanom nie przyszłoby nigdy do głowy trzymać dzieci przez ośm lub dziesięć lat z rzędu w uczelni, w której jaki nieudolny, na wpół idyotyczny, szewc, krawiec, albo dziad z pod kościoła, wykładałby teologię w języku łacińskim, lub greckim!