Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/103

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
95

byli żywi, bardzoby się gniewali, iż się ich potomkiem zowiesz... Albowiem szlachectwo prawe jest... gniazdo cnoty, a kto te gniazdo dobrowolnie sam przez się szkaradzi, jest podobien owemu śmierdzącemu dudkowi, co i sam śmierdzi, i gniazdo swe zawżdy zaplugawi, czego inny ptak nie czyni i owszem je sobie zawżdy każdy chędoży“ (Żywot człowieka poczciwego).
Przyjaciel, jak grzyb, może być prawdziwy i nieprawdziwy, tylko ta różnica, że kiedy na sto grzybów znajdziesz jednego prawdziwego, to i na tysiąc przyjaciół możesz nie znaleść ani jednego prawdziwego przyjaciela; łatwiej o małomówną żonę, dobrą teściowę, szlachcica bez długów, krytyka bez żółci... Nietylko zająca „wśród serdecznych przyjaciół“ psy zjadły. Najwięcej jest przyjaciół „chlebowych“, a przysłowie uczy: „przyjaciel się zmieni, gdy pusto w kieszeni“· Ktoś porównał przyjaciół do cienia: gdy jest pogoda, to ich widać, a gdy zajdą chmury, to z nich ani śladu. Przyjacielowi nie pożyczaj ani żony, ani książki, bo książki nie zwróci, a żonę odda po przeczytaniu. Schopenhauer mówi: „Myliłby się, ktoby wartość człowieka mierzył według liczby jego przyjaciół. Ludzie są jak psy, które za tym najchętniej pędzą, kto ich głaszcze i kąski im rzuca; tak samo przyjaciele do tego najbardziej się cisną, kto daje. Ludzie wybitni nie mogą mieć wielu przyjaciół, bo zanadto bystro widzą błędy innych i brzydzą się niemi“.
Przymierze — spółka terminowa, zawiązana w celu orżnięcia kogoś lub zabezpieczenia sobie zdobyczy. Z pomiędzy dwu lub więcej sprzymierzonych, umowa obowiązuje przedewszystkiem słabszych. Bywają przymierza wesołe, wysoce zabawne, bo sprzy-