Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/90

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

większym wrogiem uczucia, nie stanie się przeto objektywnym.
Prawda winna być przezroczystą, jak lód; nie powinna być jednak lodowo zimną; gdy taką nie jest, badaczowi wolno się z tego cieszyć, podobnie jak meteorolog może używać na spacerze z przepowiedzianego przez siebie pięknego dnia letniego; niedorzecznością byłoby wymaganie, aby wszędzie nosił paradnie tylko chłód swego rozumu. Jeżeli krytycy moi powiedzą, że mój pogląd na świat odpowiada wielu potrzebom uczucia, to mają racyę, ale co mnie do tego? Jeżeli zaś przeciwnie powiedzą, że został obliczony w tym celu, to mogę co najwyżej przypuszczać, że nie mogli mi nic zarzucić pod względem krytyki naukowej, krytyki drogi badania i dlatego podjęli krytykę rezultatu.
Jeżeli fakta hypnotyzmu, somnambulizmu i spirytyzmu są pewne, jeżeli wysnute z nich wnioski są wolne od zarzutów, to słuszność wypływającego stąd poglądu na świat dopóty musi być przyjęta, dopóki przez wprowadzenie nowych faktów doświadczalnych do rachunku nie otrzymamy innej sumy.
Hypnotyzm jest dziś uznanym powszechnie, a jeżeli niektóre osobistości, jak Dubois-Reymond i Meynert, przeciwstawiają mu swoje teorye o faktach przez nich nie badanych, to okoliczność ta równa się rozbijaniu muru głową, co, jak wiadomo, nigdy nie odbywa się ze szkodą muru. Somnambulizm jest uznany jako faza hypnotyzmu, a wkrótce zostaną „odkryte“ przez profesorów te wszystkie fakta, o których od stu lat wiedzą wróble na dachach. Jak nieuchwytną wreszcie jest granica pomiędzy somnambulizmem a spirytyzmem, o tem mówiłem zbyt często, aby powtarzać jeszcze raz; a jeżeli pomimo to dr. Moll w Berlinie odgłosy stukania medyów