Strona:Karol du Prel - Zagadka człowieka.djvu/89

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

dniczych rozpływają się w nastroju elegicznym, wpatrze-ni w żywot ziemski z jego bolesną walką i z mogiłą na punkcie krańcowym, zachwyceni unicestwieniem planet i całych systemów i tym sposobem tanim kosztem nabywają sobie opinię umysłów nastrojonych do wzniosłej poezyi.
Można temu przeciwstawić, że pojęcie „prawdy pocieszającej“ nie jest wcale contradictio in adjecto. Mistyczny pogląd na świat wtedy tylko zasługiwałby na naganę, gdyby jego autorowie już w swych czynnościach myślowych ukradkiem spozierali na pociechę i w tym kierunku snuli swe myśli. Tak wszakże nie było. Mistyczny pogląd na świat opiera się na faktach somnambulizmu i spirytyzmu, wyciąga z nich nieuniknione wnioski logiczne, które żadną miarą nie są sprzężone ze stronniczością w przyjęciu pewnych następstw. Krytyk winien krytykować nie rezultaty badania, lecz jego drogę, na której rezultaty zostały osiągnięte, i również badacz powinien się oglądać tylko na drogę, po której zdąża, nie troszcząc się o to, dokąd ona prowadzi.
Mistyczny pogląd na świat został zdobyty na drodze umiejętnej, na zasadzie wniosków logicznych z danych faktycznych. Badacz w czasie swej pracy poszukuje tylko prawdy, a pytanie, czy owa prawda daje pociechę, wydaje się mu tak niedorzecznem, jak matematykowi, gdy się go pytają, czy trójkąt jest zielony czy niebieski. Lecz ta chłodna objektywność jest konieczną tylko w ciągu pracy, podczas której rozum winien być wolnym od naszeptywań uczucia. Jeżeli zaś w końcu uczucie okaże się w zgodzie z rezultatem, to nie zaszkodzi to jeszcze wartości pracy. Gdy umysł krytyka robi zarzuty z powodu tego rezultatu, to choć będzie on naj-