Strona:Karol Miarka - Dzwonek świętej Jadwigi.pdf/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


i Hermina rzucają się wspólnie w objęcia).
Hermina, Kazimierz (razem). Kazimierzu! Hermino!
Lehman. Kazimierzu! oddaję ci wszystko, co posiadam, córkę, jedyną pociechę moją i cały mój majątek, a tylko jeden stawiam warunek, który łatwo wypełnić możesz.
Kazimierz. Cóżbym tak dobremu ojcu mógł odmówić? Lehman. Wiesz, że od dwóch lat jestem nadwornym dostawcą, i że to dla mojej fabryki jest wielką korzyścią, której mi zazdroszczą wszyscy fabrykanci i szukają przyczyny, aby mi jakimkolwiek sposobem zaszkodzić. Ty jesteś katolikiem. Skoroby się świat dowiedział, że fabrykę oddałem zięciowi katolickiej wiary, to mogłoby się przyczynić do wielkiego uszczerbku.
Kazimierz. Spodziewam się więcej sprawiedliwości od naszego króla. Katolicka rodzina ksiąrząt Radziwiłłów jest z nim spokrewniona, katolicki książę raciborski był prezydentem ministeryum, generał Falkenstein, wierny katolik należy do najznakomitszych generałów.
Lehman. O króla nie chodzi, lecz o nadwornych intendentów, którzy z nami zawierają kontrakty.
Kazimierz. Od wiary mojej nigdy nie odstąpię!
Hermina. (prosząc). Kazimierzu! zgódź się na prośbę ojca.
Kazimierz. Hermino! spodziewasz się ode mnie wierności, a równocześnie przypuszczasz, żebym mógł złamać wiarę Bogu mojemu. Nikczemnego wiarołomcę chcesz mieć za męża?