Strona:Karol May - Old Surehand 03.djvu/237

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— A hrabiemu Alfonzowi de Rodriganda także nikt jeszcze tych miejsc nie wskazał?
— Nie. My mieszkamy w Hacyendzie del Erina, a legenda powiada, że w pobliżu tej osady znajduje się jaskinia, w której władcy Mizteków ukryli swoje skarby. Szukano tej pieczary bardzo gorliwie, hrabia Alfonzo także nie żałował trudu, ale poszukiwania nie doprowadziły do pomyślnego wyniku.
— Gdzie leży Hacyenda del Erina?
— O przeszło dzień drogi stąd, na stoku góry Cohahuila. Zobaczy ją pan, gdyż spodziewam się, że pan nas tam odprowadzi.
— Nie opuszczę pani, dopóki nie będę pewnym bezpieczeństwa pani!
— I wtedy jeszcze nie opuści nas pan, lecz zabawi u nas w gościnie.
— Właśnie, że bezpieczeństwo pani będzie wymagało tego, żebym ją natychmiast opuścił.
— Jak to?
— Zabiliśmy sporą liczbę Komanczów. Nie ulega wątpliwości, że kilku z pozostałych przy życiu pójdzie za nami na zwiady, aby zobaczyć, gdzie nas można znaleźć. Jeśli się tych szpiegów nie sprzątnie, napadną na nas Komancze znowu, ażeby się zemścić. Dlatego z pod hacyendy zawrócę z Sercem Niedźwiedziem, ażeby zabić wywiadowców.
Rzuciła nań niespokojne spojrzenie i rzekła:
— Narazi się pan na nowe niebezpieczeństwo!
— Niebezpieczeństwo? Myśliwiec preryowy znajduje się ciągle w niebezpieczeństwie. Jest więc przyzwyczajony do tego. Ale zostańmy przy dotychczasowym temacie, t. j. przy skarbie królewski m! Nikt więc nie wie, gdzie się ta grota znajduje?
— Przynajmniej nikt z białych.
— A z Indyan?
— Jeden tylko Indyanin zna skarb królewski na pewno, a może jeszcze jedna Indyanka. Tekalto jest jedynym potomkiem dawnych władców Mizteków. Oni