Strona:Karol May - Jaszczurka.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

sługiwać się i innymi dla swoich celów. „Jaszczurka“ jest właśnie przez niego wynajęta, a ja prowadzę nad nią komendę. Zdaje mi się, że wyjaśnienie powinno ci wystarczyć.
— Wcale mi nie wystarcza i, jeżeli to prawda, co mówisz, to niezawodnie jesteś zaopatrzony w pełnomocnictwa reisa effendiny i dopóki nie wylegitymujesz się niemi, nie mam zamiaru poddawać się twoim rozkazom
— A jeżeli mi się nie chce, to co? Powinieneś mi wierzyć na słowo
— Nie uwierzę, i wracam.
— No, no stary, nie tak prędko! Bez mego pozwolenia nie opuścisz tego miejsca! Zrozumiano? Jesteś kierownikiem statku.
Jak się nazywasz?
— Himjad el Bahri.
Będąc obrócony w inną stronę, nie mogłem widzieć starego. Ze słów tylko wywnioskowałem, że chciał się oddalić, ale go zatrzymano przemocą Wymówienie innego nazwiska zastanowiło mnie. Widocznie zmienił je dlatego, że, wymknąwszy się raz z rąk reisa effendiny, musiał się strzec na przyszłość, i dlatego przybrał inne nazwisko. Sprawa zatem była mi na rękę, gdyż stary nie mógł teraz przyznać się do swego wnuka Ben Nila. Zanim jednak pomyślałam o tem, dozorca nasz, usłyszawszy mylne nazwisko, postąpił parę kroków i ozwał się do Ibn Asla:

41