Strona:Karol May - Jaszczurka.djvu/134

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.

lu, aby go tym sposobem wciągnąć w swoje sieci i potem ubezwładnić na zawsze. Ty popłyniesz z Hegazi aż do wysokości Dżebel Arasz Kwol, ukryjesz okręt w zakamarku, a zostawiwszy kilku ludzi do pilnowania, resztę marynarzy i asakerów zabierzesz z sobą do maijeh el Humma i ukryjesz się w lesie, o którym ci mówiłem. Tam masz czekać, dopóki nie spostrzeżesz nas i Ibn Asla. Możliwe, że ja prędzej jeszcze dotrę do miejsca i odszukam cię tam dla udzielenia ci ostatecznych wskazówek; jeżeli nie zdążę, to zadanie twoje jest bardzo proste. Skoro tylko usłyszysz strzały, możesz przypuszczać, że przybyłem z północy, a Ibn Asl napadł na mnie ze strony przeciwnej. Oczywiście, i on nie będzie miał wiele miejsca na wąskiej drożynie. Wówczas ty wypadniesz znienacka z lasu i popędzisz prosto na niego ztyłu. Jeżeli się dobrze sprawisz, to Ibn Asl albo się podda dobrowolnie, albo rzuci się do maijeh, gdzie wśród zarośli omm sufahowych znajdzie niewątpliwie grób dla siebie i wszystkich swoich poddanych
— Effendi! Plan ten jest wspaniały, ale mimo to mam pewne obawy. Wszak rozporządzasz tylko dwudziestoma żołnierzami.
— Gdyby mi ich więcej było trzeba, to wezmę od ciebie.
— Kiedyż będzie na to czas?

132