Strona:Karol May - Benito Juarez.djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


V
ANGIELSKIE MILJONY

Port El Refugio leży nad ujściem olbrzymiej Rio Grande del Norte, dzielącej Meksyk od Texasu.
Mimo wielkości rzeki i mimo zalet, w które natura wyposażyła El Refugio, w roku 1866 nie zaliczano go jeszcze do ożywionych portów. Na przeszkodzie rozwojowi stały niespokojne i nieuporządkowane stosunki miejscowe oraz brak zainteresowania olbrzymiego kraju nad Rio Grande handlem światowym.
Nie dziw przeto, że, kiedy do portu zawinął okręt hrabiego z Nothingwell, sir Henry Drydena, naładowany bronią, amunicją i pieniędzmi dla Juareza, poza nędzną brazylijską barką nie znalazł tam żadnego większego statku. Dryden na szczęście miał dwa małe parowce i pewną ilość łodzi, przeznaczonych do rzecznego spławu ładunku.
Przepakowano ładunek okrętowy. Łodzie transportowe oraz oba parowce, które miały je holować, stały na kotwicy opodal od ujścia rzeki. Oczekiwały powrotu Sępiego Dzioba, gońca, którego Anglik wysłał do Juareza z zawiadomieniem o swem przybyciu.
Sir Henry mieszkał w małej, wygodnie urządzonej kajucie jednego z parowców. Z niecierpliwością oczekiwał scouta i niepokoił się, czy nie spotkało go w dro-

122