Strona:Jurek i Wacio.djvu/22

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   20   —
Matka.

Tak wciąż myślisz o tych papierosach?..

Wacio.

Oddałbym za nie wszystko...

Krysia.

Nawet kucyka?

Wacio.

Nawet kucyka...

Matka (z uśmiechem).

Spytam się tatusia może ci i bez watowania się pozwoli... Ale, żebyś nie pożałował...

Wacio (rzuca się matce na szyję).

Ach, mamusiu, ukochana, droga!