Strona:Jurek i Wacio.djvu/23

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   21   —
Matka.

No, no, dosyć! Zaraz wrócę... (Wychodzi)

Wacio.

Gdybyto tatuś pozwolił!

Matka (wchodzi).

Masz, Waciu, paczkę papierosów, wypal je u wujenki. Tatuś ci daje na próbę...

Wacio.

Ach, dziękuję ci, mamusiu, dziękuję!

(Matka wychodzi z dziewczynkami, zostaje Wacio i Jurek.)


Wacio.

A gdybyśmy tak teraz wypalili?..