Strona:Juliusz Verne - Rozbitki.pdf/44

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


szość wśród nich stanowili rzemieślnicy, choć nie brakowało i rolników, zwłaszcza wychodźców z Ameryki Północnej. Wielu też było, którzy do żadnego zajęcia ochoty nie mieli, łudząc się, że poza granicami ojczyzny spotka ich jakiś świetny los, że w sposób nieoczekiwany wzbogacą się i dojdą do stanowiska i znaczenia w świecie.
Tłum ten, gnany żądzą poprawy sobie bytu i nadzieją lepszego jutra, tłum, niezdający sobie sprawy, co traci, gdy opuszcza ojczyste niebo, nagle znalazł się wyrzucony na bezludne, dzikie wybrzeża nieznanych, skalistych wysepek, zdala od świata cywilizacyi i bez sposobu powrotu do gniazd rodzinnych.
Jak sobie radzić będzie, jak wywalczy sobie i zapewni egzystencyę ten tłum rozbitków?..



VI. Na lądzie.

Hoste jest jedną z większych wysp archipelagu Magiellana, szerokości około pięćdziesięciu a długości około stu kilometrów. U południowych brzegów tej wyspy wznoszą się olbrzymie granitowe skały o fantastycznych kształtach i tysiącznych wierzchołkach. Właśnie w pobliżu tych skał nadbrzeżnych rozbił się «Jonatan.»