Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


mużny, słoń i inne wydatki pochłonęły więcej niż pięć tysięcy funtów.
Tak postanowiwszy, wsiadł na »Generała Grant«.
Znajdował się na pomoście, gdy pan Fogg i pani Aouda nadeszli. Ku najwyższemu swemu zdziwieniu, poznawszy Obieżyświata w jego stroju bohatera, skrył się natychmiast do kajuty, by uniknąć nieprzyjemnych wyjaśnień. Sądził, iż w dużej liczbie podróżnych nie będzie zauważonym przez swego wroga. W opisywanym jednakże dniu dwaj nieprzyjaciele spotkali się niespodzianie na pomoście statku.
Bez żadnych wyjaśnień Obieżyświat skoczył do Fixa i ku wielkiemu zadowoleniu kilku Amerykanów, którzy natychmiast zakładali się, stawiając na niego, pokazał nieszczęśliwemu agentowi, o ile pięść francuska wyżej stoi od angielskiej.
Skończywszy go okładać, Obieżyświat odetchnął swobodniej, Fix zaś podniósł się w opłakanym stanie i spojrzawszy na swego przeciwnika, zapytał chłodno:
— Czy już skończyłeś?
— Tak, tymczasowo.
— Chcę z panem pomówić.
— Jeszcze...
— W interesie twego pana.
Obieżyświat po chwilowem wahaniu poszedł