Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/563

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


18 złp.: a regentowi kancelaryi grodzkiej kontentacyi 30 złp. Wszystkie zaś poszczególne wydatki owej ugody granicznej, wynoszące wraz z biesiadą ogółem 173 złp. 13 gr., wpisano do księgi[1].
16) Joachim Raszkowicz, po owym wyroku wydanym przez sąd radziecki[2], zbadawszy należycie, że urodzony Piotr z Bilska Wierzbięta, starszy dworzanin nowego starosty, Konstantego Lubomirskiego, dość jest przystępnym talerom bitym, a sam pan starosta podszeptom dworzan, udał się tą drogą i dokonał swego. W poufnej rozmowie dworzanie opowiedzieli staroście całą scenę z katem w izbie sądowej, wyrażając swe ubolewanie nad biednym Raszkowiczem, który z tego powodu cierpi wiele poniżenia i zhańbienia: gdyż i współobywatele od niego stronią i niechętnie z nim przestają, uliczna zaś gawiedź, w zaułkach ukryta, sromoci go przezwiskiem mistrza lub kata. Te podszepty wzruszały żywy umysł młodego starosty, pragnącego odznaczyć się w nowo objętem urzędowaniu, widział bowiem przed sobą otwierające się pole popisów swej urzędowej sprężystości i dziwił się tylko, czemu Raszkowicz nie udaje się do niego.
Na to tylko czekał sławetny Raszkowicz, a widząc czas swój, zapomocą biegłych prawników, jakich podówczas miasto znaczną posiadało liczbę[3], wypisał pozew na Poławińskiego, Wilkowskiego, Koszwica, na sługę: Jakóba Szymkowicza i kata, i rozwodząc się nad krzywdą i hańbą doznaną, odnosił się do wyższego sądu wielmożnego starosty, poddając pod jego wielmożne stopy swoją krzywdę i honor. Poławiński zaś, tymczasem wybrany rajcą i wójtem, zasiadł ławicę sprawiedliwości i sprawy karne toczyły się przed nim tak długo, dopóki pozew i nakaz stawienia się oblicznie przed wielmożnym starostą nie powstrzymały toku spraw.

Stanęły strony przed obliczem pańskiem, a burgrabia sandecki, urodzony Jan Strzałka, prowadził wątek sprawy, do której woźny koronny, Wawrzyniec Marchacz z Wielopola, zapozwał obżałowanych. Stanął Poławiński, Wilkowski, sługa Jakób i kat, tylko Koszwic nie stanął, bo nie dowierzał. Starosta był mocno rozgniewany na Poławińskiego i bardzo względem niego uprzedzony, dzięki niedaremnym zabiegom Raszkowicza. Burgrabia zaś wiedząc, jak się brać do rzeczy, najprzód kata groźnie zapytał, kto go na-

  1. Distributa extraordinaria mense martio anno 1648 f. 56.
  2. Zobacz powyżej nr. 10. str. 297—300.
  3. Porówn. powyżej str. 223.