Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/524

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


także wymieniony krucyfiks, który był przymocowany na niewielkim postumencie, mającym kształt trójściennej piramidki stojącej na 3 kulkach, czyli tak nazwanych „gałeczkach“: ten również był ze srebra, a służył niewątpliwie do postawienia na stole, albo na szafce lecz w której ubikacyi, nie wspomniano również.
Dalszemi ozdobami, mającemi także znaczenie i charakter religijny, były kociołki do święconej wody; te były niezawodnie zawsze „miedziane“, jakto raz wyraźnie czytamy[1], lecz jakiej wielkości, czy różniły się od siebie kształtem, oraz gdzie je umieszczano: czy w izbie obok drzwi na ścianie, czy gdzieindziej, niewiadomo wcale.
Wreszcie ostatnimi przedmiotami tej kategoryi, jakie jeszcze znajdujemy, były t. zw. pacierze czyli duże paciorki nawleczone na mocny sznureczek lub w inny sposób ze sobą spojone, służące do odmawiania pacierzy (od których też tak nazwane) lub innych modlitw, a więc niewątpliwie to to samo, co dzisiaj nazywamy „koronkami“ i „różańcami“. Te bywały, jak wyraźnie źródła nasze nadmieniają, „rozmaite“[2], niezawodnie tak co do kształtu, wielkości, jak i materyału, z jakiego je wyrabiano, lecz bliższych szczegółów pod tym względem nie mamy żadnych. Pomienione „pacierze“ ozdabiano także, a mianowicie podobnie jak jeszcze i dzisiaj, medalikami, a jak wówczas mówiono „obrazkami“ srebrnymi z wizerunkiem jakiego Swiętego lub Świętej, do których z takimi „pacierzami“ w ręku o wstawienie się do Boga zasyłano modły, zwłaszcza wieczorem kladąc się spać i rano po wstaniu z łóżka; dlatego też ubikacyą, w której je znajdujemy, była komnatka[3].
Od powyższych „pacierzy“ jak najzupełniej odróżnić należy pacierze piżmowe: były to gałki wonne do noszenia przy sobie dla woni, rodzaj dzisiejszych perfum, noszonych i używanych niezawodnie wyłącznie tylko przez niewiasty; lecz czy one tworzyły także jaki rodzaj ozdoby którejś ubikacyi, lub czy może były raczej jakimś środkiem orzeźwiającym, sanitarnym, w braku bliższych szczegółów trudno na pewno orzec; uderzającą tylko jest znaczna ich liczba (76), jaką w jednym domu natrafiamy[4].

Jeżeli powyżej opisane przedmioty, ozdabiające pokoje mieszkalne, były wypływem nabożności i miały zaspokajać jedną stronę

  1. Testam. Elż. Pytlikowiczowej.
  2. Spis pozostał. An. Klimczykowej.
  3. Spis pozostał. An. Klimczykowej.
  4. Spis ruchom. An. Gandolfiowej.