Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/464

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
—   211   —

jego towarzyszką, wespół z nim zajmowała się wszystkiemi sprawami rodziny, pomagała mu w jego zatrudnieniach i interesach. Tak widzieliśmy powyżej, jak żony mieszczan sandeckich, zwłaszcza kupców (n. p. Jerzego Frączkowicza), czynnością i obrotnością swoją bywały mężom w ich zawodzie bardzo pomocne; znowu inne (n. p. żona Jerzego Tymowskiego albo Zygmunta Gądka) z mężami swymi jeździły po jarmarkach, wyręczając ich, odbywały nieraz dalekie podróże kupieckie, a w nieobecności tychże w Sączu samodzielnie kierowały kramem i prowadziły interes mężowski[1]. W domu zaś głównem zajęciem żony było szycie i przędzenie[2], a tutaj nie tylko pielęgnowała dzieci i wpływała na ich wychowanie, dozorowała czeladzi, ale także nieraz musiała wykonywać i cięższe roboty, jak przyrządzanie i gotowanie jadła, pranie bielizny, mycie naczyń. Lecz zato brała udział we wszystkich uroczystościach familijnych i kościelnych, w biesiadach i niektórych schadzkach cechowych[3], przyjmowała odwiedziny krewnych i znajomych i nawzajem ich odwiedzała. Największym jednak dowodem ówczesnego stanowiska społecznego i samodzielności niewiast w Nowym Sączu jest, iż żony kupców mogły po śmierci swojego męża swobodnie dalej prowadzić jego interes i trudnić się handlem[4], jak poniżej przyjdzie nam o tem jeszcze dokładniej pomówić. Tak samo i wdowy po rzeźnikach mogły także zajmować się dalej rzemiosłem mężowskiem, chociaż już nie dożywotnie, ale tylko rok jeden i sześć niedziel[5].
Lecz jak poważaną i szanowaną była niewiasta w obrębie domu i rodziny, tak natomiast w życiu publicznem żadnego nie miała udziału, a dom był najważniejszem polem jej działalności.

Również i władza ojcowska nad dziećmi, stosownie do zmiany wyobrażeń, postępu czasu i cywilizacyi, oraz obowiązujących praw świeckich, była także znacznie ograniczoną. Mógł wprawdzie ojciec dzieci karać, bić, używać do posług domowych lub pracy w swoim zawodzie, przeznaczać im ich powołanie[6], lecz prawa te zabraniały

  1. Zob. str. 159, 194, 195, 197.
  2. Dyaryusz Tymowskiego.
  3. Porów. ustawy cechu kuśnierskiego str. 29.
  4. Zob. str. 42.
  5. Zob. str. 44.
  6. Tak Tymowski oddał swego najstarszego syna Jędrzeja do handlu, który go też już 1610 r. w sklepie wyręczał i sukna ukroił. (Dyar. Tymowskiego). Tak cyrulik Matyasz Niedziałkowicz rozporządza w swym testamencie z r. 1635: „Syn starszy, ponieważ do nauk widzę go niesposobnym, aby, jeźli wola opiekunów, uczył się u dobrego