Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/148

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


pożywienie odejmujecie i przeciwko prawu utrapienie im czynicie. Przeto surowo napominamy, abyście wszystko, cokolwiekeście nad 20.000 złp. z wiosek klasztornych wzięli, zaraz po ukazaniu się niniejszego pisma napowrót zwrócili, krzywd żadnych nie czynili i ztamtąd zaraz ustąpili“[1].
Podobnej treści Uniwersał wydał Jan na Złoczowie i Żółkwi Sobieski, marszałek wielki i hetman polny koronny[2]: „Pragnąc osobliwą protekcyą moją zaszczycić dobra klasztoru panieńskiego w Starym Sączu, władzą hetmańską rozkazuję, ażeby od wszelkich żołnierskich stacyj, stanowisk, popasów, noclegów, odpoczynków, chlebów, podwód i innych rozmaitych ciężarów wolne zostawały. A ktoby się temu rozkazowi sprzeciwiał, ten, jako nieposłuszny i gwałciciel powagi hetmańskiej, za najmniejszą skargą bez wszelkiego względu pod nieodwłoczny sąd wojskowy i ostrość artykułów podpadać będzie. Dan w Jaworowie 18. marca 1667“[3].
Te jednak surowe królewskie i hetmańskie rozkazy chwilowy tylko odniosły skutek. Dnia 10. czerwca 1667 r. stanąwszy w grodzie sandeckim Wawrzyniec Delfinowski, burmistrz, z Wojciechem Bogdałowiczem, starszym rajcą i wójtem, zeznał pod przysięgą, że od Bożego Narodzenia 1666 r. do Bożego Ciała 1667 r. zapłacono Janowi Wronowskiemu, pułkownikowi chorągwi Jana Sobieskiego, na dwa zawody z miasta i wsi grodowych 17.251 złp.[4]. W tymże czasie wniosła zażalenie do grodu Zofia Stanówna, ksieni starosandecka, przeciwko temuż Wronowskiemu, który niedawno wycisnął z dóbr klasztornych 21.400 złp., a teraz wbrew rozporządzeniu króla i hetmana polnego wybrał ponownie łanowego 5.377 złp.[5]. Nie dziw przeto, że w Nowym Sączu coraz więcej przybywało pustek, tak że w r. 1667 wszystkich domów mieszkalnych w mieście i na przedmieściach istniało zaledwie 188; z innych bowiem podupadłych lub pustką stojących nie płacono wcale Rzpltej podatków.

Niesprawiedliwe pobory i srogie grabieże wojskowe powtarzały się też bezustannie w r. 1668, a w miarę wyrządzonych krzywd sypały się ustawiczne skargi do grodowego starosty. Sławetny Wawrzyniec Delfinowski wniósł 1. marca t. r. protest i zażalenie do grodu przeciwko Samuelowi Hołowińskiemu, namiestnikowi chorągwi Jana Zamojskiego, „iż nie mając żadnego upoważnienia od hetmana

  1. Act. Castr. Rel. T. 130. p. 1336.
  2. Równocześnie jaworowski, stryjski i kałuski starosta.
  3. Act. Castr. Rel. T. 130. p. 1314.
  4. Act. Castr. Rel. T. 130. p. 1642.
  5. Act. Castr. Rel. T. 130. p. 1494.