Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/136

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Po tym sejmiku zabrała się szlachta rączo do dzieła. Uchwalono pobory w powiecie, które Ichmościowie: Stefan Wielogłowski, Jan Lipski i Jerzy Marcinkowski, mieli wybierać jako subsidium charitativum dla załogi fortecy sandeckiej pomiędzy duchowieństwem i szlachtą. W celu porządniejszego odprawowania straży, tak placowej, jako i murowej, obrano kwatermistrzami Ichmość panów: Piotra Jaklińskiego, Andrzeja Lipskiego, Zygmunta Święcickiego i Kaspra Stockiego, ogólną zaś komendę nad całem miastem objął pułkownik Krzysztof Krupka. Obostrzono też niektóre przepisy miejskie: trunków jakichbądź żaden szynkarz nie mógł sprzedawać po pierwszej godzinie w nocy (po 9 wieczór); nie wolno też było z ogniem, a osobliwie ze świecami, chodzić po strychach i stajniach pod karą 5 grzywien, które na piechotę miały być obracane. Wydano też ordynans do miasteczek w powiecie, ażeby jak najprędzej wysłano do fortecy sposobnych ludzi, którzyby dobrze władać umieli rusznicami i innym orężem ręcznym[1].
Ponieważ jednak pobór, wybierany na utrzymanie załogi, okazał się niedostatecznym, a piechocie i oficerom in praesidio będącym żołd się należał, przeto według uchwały, zapadłej w zamku sandeckim 17. maja 1657 r., pożyczono 3.000 złp. u Stefana Wielogłowskiego, poborcy województwa krakowskiego, którą to sumę szlachetny wierzyciel miał siebie potrącić z czopowego po roku[2]. Uchwalono też jednozgodnie, aby z każdego łanu dóbr szlacheckich w przeciągu 14 dni, od 8. czerwca począwszy, wybierano jednorazowo za kwitem Wojciecha Żmijewskiego, na utrzymanie piechoty in praesidio fortecy sandedckiej: żyta miary sandeckiej wiertel 1, grochu tegoż wiertela macę[3] 1, krup tatarczanych albo jęczmiennych macę 1, mąki pszennej na kluski miarek 2, masła kwart 4, serów 6, soli miareczkę 1 albo zamiast niej 6 gr., oleju kwart 2, słoniny funtów 6[4].

Tymczasem ważne wypadki skierowały umysły Sandeczan w inne strony Polski. Wiadomo, że już 18. października 1655 roku zajęty od Szwedów Kraków, po ustąpieniu zeń Stefana Czarnieckiego z wojskiem koronnem, w ustawicznej pozostawał niewoli[5]. Uprzy-

  1. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 938.
  2. Act. Castr. Rel. T. 127, p. 955.
  3. Maca z niem. Metze — mierzyca, miarka.
  4. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 976.
  5. Wtargnienie Szwedów do Krakowa pod królem Karolem Gustawem w r. 1655—1657. Grabowski: Starożytnicze Wiadomości o Krakowie.