Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/135

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


marcu zgromadzili i do tego czasu w niej zostajemy. Lubośmy za Uniwersałem pierwszym Króla Jegomości, pana naszego miłościwego, gotowi byli z wielmożnym marszałkiem wielkim i hetmanem polnym koronnym pod Krakowem się łączyć[1] i teraźniejszej usługi ojczyzny przeciwko nieprzyjacielowi dopomagać. Upatrując jednak, jak wiele zależy wszystkiej koronie polskiej na fortecy sandeckiej, niedawnego czasu za łaską Bożą i odwagą naszą z rąk nieprzyjacielskich odzyskanej. Iż znowu w wielkiem niebezpieczeństwie zostawała i coraz większem zostaje, gdy książe siedmiogrodzki w państwa koronne nieopowiednie wpadłszy, podjazdy potężne Kozaków, Wołochów i Węgrów w powiat nasz posłał, które obelżywość kościołom Bożym przez rabowanie i siła kapłanów zamordowanie poczyniły, wsi niektóre i miasteczka ogniem i mieczem znosiły, i okrucieństwa przedtem rzadko słyszane czyniły i czynią. Przyszło nam dla zatrzymania tejże fortecy całości in vim pospolitego ruszenia w praesidium jej zostawić aż do powtórnego Uniwersału Jego Królewskiej Mości, dnia wczorajszego do nas przyniesionego, którym Jego Królewska Mość chce to mieć po nas, abyśmy pospolitem ruszeniem pod Sandecz zgromadziwszy się, obronę onego między sobą namówili[2]. Konformując się do woli Jego Królewskiej Mości i bezpieczeństwo Sądczowi opatrując, iż świeżo wielka część wojska tak szwedzkiego, jako i księcia siedmiogrodzkiego pod Kraków przyszedłszy, gromadne partye z działąmi i inszą armatą po naszym powiecie rozpuszcza i z Węgier inszych posiłków zaciągać intendit. Obowiązujemy się, braterskiemi słowy poprzysięgając jeden drugiego, jakośmy się obowiązali w przyszłych związkach i konfederacyach: iż wszyscy do utraty zdrowia naszego tej fortecy sandeckiej praesidium trzymać mamy, abyśmy świątnic Bożych i tak wielu ludzi kapłańskich, zakonnic i różnej kondycyi ludzi tu zgromadzonych, w okrutne ręce nieprzyjacielskie nie podali“[3].

  1. Uniwersał Jerzego Lubomirskiego, wydany w obozie pod Krakowem 27. stycznia 1657. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 828.
  2. W Uniwersale, wydanym w Dankowie 18. kwietnia 1657 do rycerstwa i urzędników w Sandeckiem, król Jan Kazimierz usprawiedliwia postępowanie szlachty ziemi sandeckiej, którzy na pospolite ruszenie pod Kraków dlatego przybyć nie mogli, że przeciwko Rakoczemu wyruszyli pod sandecką fortecę. Następnie zachęca ich, aby zgromadziwszy się pod Sandecz, obronę jego między sobą umówili i za przykładem województwa łęczyckiego praesidium, t. j. piechotę, jako też i prowianty uchwalili do pomienionej fortecy. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 932.
  3. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 933.