Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/134

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Konstantego Lubomirskiego, krajczego koronnego[1] i starosty grodowego, jużto do Lubowli, Starego Sącza, Grybowa, Bochni, Wiśnicza, Tarnowa, jużto do oficerów do Barcic, Nawojowej i Krosna, a nawet do obozu pod Kraków, chcąc zasięgnąć języka o Szwedach i posuwaniu się wzdłuż Podkarpacia wojsk Rakoczego. Prócz tego trzeba było zasyłać skargi do kancelaryi grodzkiej przeciwko żołnierzom, którzy poranili niektórych mieszczan. Przytem wszystkiem nie zapominano o naprawie baszty kramarskiej, dwóch okien na organki w baszcie węgierskiej i o poręczach, które 6 chłopów robiło na murach przez cały tydzień[2].
W pierwszej połowie lutego nadciągnął z piechotą hetmańską Jan Wąsowicz, z rozkazu marszałka wielkiego koronnego Jerzego Lubomirskiego, w celu wzmocnienia załogi fortecy sandeckiej, dla której z każdego łanu dóbr szlacheckich i duchownych, z miast i miasteczek, uchwalono po złotemu w obozie pod Krakowem 2. lutego 1657 r.[3]. Wdzięczne miasto Jego Królewskiej Mości ofiarowało na przyjęcie nowego komendanta parę szczuk za 1 złp. 20 gr. Do dział zaś miejskich kupiono półtora kamienia prochu za 22 złp. To nagłe zbrojenie się wśród zimy pociągało za sobą różne nadzwyczajne wydatki, przewyższające znacznie dochody. Od stycznia bowiem do końca marca dochody miejskie wynosiły zaledwie 189 złp. 15 gr., a wydatki 250 złp. 4 gr.
Najdobrotliwszem zrządzeniem Opatrzności Bożej wojska Rakoczego nie dotarły do Nowego Sącza[4]. O ich jednak pochodzie przez sandecką ziemię, z jaką tam dzikością gospodarowały, jakich strasznych dopuszczały się okrucieństw, jak w powszechnem niebezpieczeństwie duchowieństwo i ludność okoliczna chroniła się w murach Nowego Sącza, wspomina wyraźnie uchwała sejmiku szlacheckiego, odbytego w Nowym Sączu pod laską Konstantego Lubomirskiego 1. maja 1657 r.:

„My dygnitarze, urzędnicy, rycerstwo województwa krakowskiego a powiatu czchowskiego i sandeckiego, którzyśmy się in vim pospolitego ruszenia na praesidium fortecy sandeckiej w miesiącu

  1. Obowiązkiem krajczego (incisor) było podczas uczty krajać i podawać potrawy cześnikowi (pincerna), który je stawiał przed biesiadującym królem.
  2. Distributa f. 228—230.
  3. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 879, 853—856.
  4. Wojsko Rakoczego, Kozacy i Siedmiogrodzianie byli najbliżej Nowego Sącza: w Gnojniku i Wojakowej (obydwie miejscowości dziś w pow. brzeskim).