Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/131

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ców znacznego zażądali okupu[1]. Od spalenia ocalił miasto wójt miejscowy, Marcin Szablik, który oddał cały swój majątek Szwedom, prosząc, aby nie palili miasta i kościołów. Ale w Nowym Sączu była wszelka gotowość do odparcia wroga. Wojciech Bedliński, starosta muszyński, przybył na pomoc powtórnie zagrożonemu Nowemu Sączowi z załogą muszyńską, złożoną z samych przeważnie chłopów, i stanął obozem pod wsią Jamnicą. Wdzięczne zato miasto posłało mu do obozu 6 garncy wina za 12 złp., pieczeni za 2 złp., a chłopom, którzy z nim przyszli, dano na piwo 7 złp. Rozesłano też czem prędzej gońców na wszystkie strony: pod Wiśnicz i Tarnów, do Pilzna, Tuchowa, Krościenka, Muszyny i Czchowa, którzy mieli pilnie dowiadywać się o ruchach wojsk koronnych i szwedzkich, tudzież zwoływać chłopów na praesidium do Sącza[2].
Po ogłoszeniu Uniwersałów ciągnęły różne chorągwie, z odległych nawet stron ruskich, przez Nowy Sącz pod Kraków — każdy zaś pochód wojskowy stawał się nowym ciężarem miastu. Uzbrojenie wojenne wymagało coraz to nowych pieniężnych ofiar — miasto nie mogło płacić, sam więc król musiał nawoływać do tego osobnym listem, pisanym w Lublinie 5. września 1656 r.:
„Naznaczył wielmożny Stanisław z Potoka Potocki, wojewoda kijowski, hetman koronny, na chorągiew kozacką urodzonego Kazimierza Piaseczyńskiego[3], pułkownika Naszego, chleb osobliwą assygnacyą swoją w obudwu Sandeczach. Za którą assygnacyą Wierności Wasze deputatom pomienionej chorągwi tego nie chcieli wydać chleba, dajemy ten Nasz do Wierności Waszych Uniwersał, surowo przykazując, abyście pomieniony chleb podług assygnasyi hetmańskiej deputatom przerzeczonej chorągwi bez wszelkiej odwłoki i wymówki wydali, i jako najprędzej wydaniem tego chleba pomienionych deputatów odprawili“[4].

Wkrótce potem, w drugiej połowie września, i pułkownik Giza musiał opuścić Sącz, gdyż odebrał rozkaz pochodu pod Kraków. Przedmieszczanie odwieźli rzeczy jego aż na miejsce i dostali za ten trud 4 złp., chłopi zaś z Piątkowej odnieśli armatę do obozu, zaco im dano 2 złp. 24 gr.[5].

  1. Zapiski współczesne w księdze bractwa św. Anny w Starym Sączu.
  2. Distributa f. 221—222.
  3. Starosta ostrołęcki i mławski, jeden z najsławniejszych wojowników za czasów Jana Kazimierza, poległ śmiercią bohaterską pod Nydborgiem w Danii w 1659 r.
  4. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 745.
  5. Distributa f. 224.