Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Uniwersał powyższy jednak nie odniósł pożądanego skutku. Wprawdzie 20. paźdz. panowie rajcy oświadczyli gotowość wypłacenia pułkownikowi Piaseczyńskiemu 900 złp.[1], oświadczenie to jednak, jak się pokazało później, było tylko pozornem. Dnia 20. listopada stanąwszy przed urzędem grodzkim deputaci[2] z pod chorągwi Piaseczyńskiego, starosty mławskiego, żałobliwie skarżyli:
„Iż sławetny Marcin Frankowicz, burmistrz, zapomniawszy bojaźni Bożej i na surowe karania, przybrawszy sobie Wojciecha Bogdałowicza, rajcę, i Jana Cyrusa, ławnika, gdyśmy z assygnacyą hetmańską na wybieranie chleba przyjechali, odważyli się w poniedziałek przed św. Jadwigą na dom i gospodę pomienionych deputatów najść riolenter z rusznicami i inszymi do wojny należącymi orężami. Gospodę wszystką dokoła ludźmi ze strzelbą obtoczywszy, drzwi do izby, gdzie deputaci pacifice siedzieli, siekierami wyrąbali, okna kamieniami potłukli. Przybrawszy sobie in subsidium rotmistrza piechotnego Miklusa[3] w zamku ze wszystką piechotą, na gwałt w ratuszu we dzwonek bijąc, dobywali przez godzin trzy. Jakoż tych pomienionych deputatów dobywszy, w izbie okrutnie poranili i pokaleczyli. I nie dosyć na tem. Zabrawszy ich już zranionych, na co tak wiele szlachty i księży żałośnie patrzyli, że nie jako żołnierzów Jego Królewskiej Mości, ale nieprzyjaciół z krwawego pobojowiska do zamku po błocie, bez czapek, bez oręża prowadzą, gdzie całą noc pod wartą byli. Pospólstwo zaś dobijało się do zamku, mówiąc: Pozabijajmy takich żołnierzów, którzy darmo chleb u nas jedzą. Jakoż byliby pewnie pozabijali, gdyby niektóre osoby, patrząc na tak okrutne krwi szlacheckiej rozlanie, nie obronili“[4].

Prócz tego skarżyli deputaci, że im zabrano rzeczy kosztowne wartości 343 złp., a mianowicie: kontusz nowy purpurowy ze złotemi pętlicami, których par 12 — żupan atłasowy — łubie[5] oprawne srebrem — łuk malowany turecki — strzał lwowskich 30 — bandoletów[6] toruńskich parę — strzał birkutowych[7] 12 — pas

  1. Act. Castr. Rel. T. 127, p. 759.
  2. Jan Sokołowski, Tomasz Ratowski, Jan Korycki, Jerzy Rociński.
  3. Miklusz (Mikołaj) Podoliński, rotmistrz Konstantego Lubomirskiego.
  4. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 796—800.
  5. Łubie — sajdak do strzał, torba skórzana.
  6. Bandolet — muszkiet o rurce na 4 piędzi długi, noszony na rzemieniu przez plecy, a później wiszący u prawego boku, używany u konnicy polskiej.
  7. Birkut — gatunek strzał z orlemi piórkami.