Strona:Jan Sygański - Historya Nowego Sącza.djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ksieni Zofia Stanówna wniosła zażalenie do sandeckiego grodu, w imieniu całego zgromadzenia i pokrzywdzonych poddanych swoich, załączając szczegółowy spis oszacowanej szkody na 11.732 złp. 19 gr.[1].

Jakie zaś szkody wojsko koronne w tymże czasie wyrządziło w Nowym Sączu, świadczy urzędowe sprawozdanie, podane do grodu przez rajców miejskich: „We wtorek po Nawiedzeniu Matki Boskiej 4. lipca, przyszedłszy oblicznie do urzędu i akt grodzkich: sławetny Wawrzyniec Szydłowski, burmistrz, Wojciech Bogdałowicz i Stanisław Kopeć, rajce, Stanisław Wilkowski, wójt miasta Nowego Sądcza, w imieniu pospólstwa zeznawali pod przysięgą i protestowali przeciwko Krzysztofowi Wąsowiczowi, pułkownikowi Stefana Czarnieckiego. Iż on z tymi swoimi oficerami i wszystkiem żołnierstwem, nie uważając prawa o wybieraniu chleba stacyj żołnierskich w konstytucyi opisanego, i owszem assygnacyi od tego Imci pana kijowskiego na ten chleb dany przekazania zaniechawszy, śmiał i poważył się pułk wszystek na przedmieściu zwiodłszy i tamże z gruntu wszystko częścią wytrawiwszy, częścią do wozów zabrawszy, na złotych dwanaście set lekko rachując, szkody naczynił. Tenże pan pułkownik ludzi na wioski miejskie rozesławszy, w miasto w kilkadziesiąt koni i tyleż osób wjechał, przez dwie niedziele sumptuose żyjąc, za wino, korzenie i insze necessaria do vivendi nad zwyczaj 841. cum summo protestantium gravamine natrawił pieniędzy. Z samego miasta pieniędzy 2.000 złp. i z wiosek także po 30 złp. z każdego łanu niemiłosiernie wycisnął. Tem się nie kontentując, znowu na te wioski odchodząc tenże lud swój swawolny prowadzić kazał, gdzie lud utrapiony do ostatka uciskał, koni i bydła nabrał i jeszcze zmyślony jakiś chleb przychodni i odchodni pieniądzmi wybrał. W Żeleźnikowej 3 dni stali, gdzie nas w niwecz obrócili i komory otwierali; wzięli 300 złp. z tej wioski i 4 konie, które kosztowały 100 złp.; i znowu wzięli talarów 12 i 56.; na chleb łanowy wydaliśmy 165 złp.; ogólna szkoda uczyniona w Żeleźnikowej z półszosta łanu wynosi 657 złp. 15 gr. W Piątkowej z 3 łanów wzięli parę koni i 90 złp.; rabowali po komorach i oborach; najprzód wołu zabili i wieprza i parę wołów z sobą wzięli; także wozy, pługi, brony, cieląt 10 zabili; wszystka szkoda z 3 łanów w Piątkowej czyni 497 złp.“[2].

  1. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 661.
  2. Act. Castr. Rel. T. 127. p. 690—693.