Strona:Jak wesolo spedzic czas.djvu/57

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


9. Cierpliwy.

Służący z zakładu pogrzebowego otrzymał polecenie, by zaniósł do pewnego domu trumnę dla zmarłego.
Łapiduch przesezdłszy na miejsce, pomylił się i zamiast na pierwsze, wlazł na drugie piętro pomieszkania, gdzie właśnie leżał w łóżku rekonwalscent.
Naturalnie biedny chory przeraził się ogromnie.
— Ależ panie! — woła, patrząc z drżeniem na trumnę — przecież ja jeszcze nie umarłem!
— Nic nie szkodzi! — odpowiada spokojnie łapiduch — ja poczekam!


10. Dowcipny.

Pan X. będąc na jakimś bankiecie, chciał wyjść na chwilę, lecz ku wielkiemu przerażeniu dostrzegł brak swego cylindra, gdy wszelkie poszukiwania były bezskuteczne, pan X. powrócił na swoje miejsce, zadzwonił w szklankę i podnosząc ją do góry rzekł:
— A teraz moi panowie, gdyście ujęli za szklanki, powstańcie i... popatrzcie, czy który z was nie siedzi przypadkiem na moim cylindrze!


11. Biedna Helcia.

Sześcioletnia Maniusia wchodzi do pokoju właśnie w tej chwili, kiedy jej starsza siostra Helka ściska i całuje się ze swym narzeczonym panem Ludwikiem.
— A pfe! panie Ludwiku! — woła oburzona Maniusia — cóż to pan znowu z moją siostrzyczką wylabias?
— Nic! nic! — uspakaja Maniusię p. Ludwik — uważasz — Hela dostała mdłość i musiałem ją podtrzymać, żeby nie upadła na ziemię!
Na drugi dzień pan Ludwik spotyka Maniusię na ulicy i wita ją z uśmiechem: