Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/34

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
30

Do liczby tych zdań ulubionych Kochanowskiemu, które mu się pomimowoli lały z ust w pieśniach, należy także wyrażona w XIX p. o sławie i żywocie dusznym.
Jak ón wysoce cenił życie umysłowe, pokazuje się i w praktycznym żywocie jego, i w tylekroć wyrażonych w poezjach zdaniach. Cały był myślą i uczuciem czystém.
W dwudziestéj pieśni, widziémy go samego (co rzadka) występującego, oddalony od żony, przesiaduje u biskupa i wyprasza mu się aby mógł do domu powrócić: (Zapewne u Myszkowskiego być musiał).

Jako rozumiesz zazdrość zjednałeś sobie
Zacny biskupie — w mojéj małéj osobie,
Żeś mnie z domu wyciągnął w te dalsze strony
Od małych dziatek i od tęskliwéj żony.

Prosi w końcu uprzejmego gospodarza, aby go puścił do domu i złączył na nowo z żoną, z którą się nigdy rozdzielać nie chce.
Cudnie piękna, jest pełna uniesienia poetycznego pieśń XXIV (I.) w któréj widzi się nieśmiertelnym poeta.

Niezwykłém i nielada piórem opatrzony,
Polecę precz, poeta, ze dwojéj złożony
Natury. Ani ja już przebywać na ziemi
Więcéj będę, a większy nad zazdrość, ludnemi