Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/33

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
29

Pieśń czternasta, wyjątkiem jest z odprawy posłów, w któréj stanowi jeden z chórów, pełen prostoty i powagi. Zapewne późniéj z pieśni, dla stosowności przedmiotu, z pospiechu w odprawę wcielona. Nie prawdaż, że to głos starożytnego choru:

Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie,
A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie.
Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono
I zwierzchność nad stadem Bożém zwierzono.
Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi
Żeście miejsce zasiedli Boże na ziemi.
................
A wam więc nad mniejszemi zwierzchność jest dana,
Ale i sami macie nad sobą Pana. —

W pieśni szesnastéj, śpiewa tę swoję lutnię, dla któréj zaparł się dobrowolnie wszystkiego. Wiérszy tych nie cytujem, bo je wszyscy znają.
Historja Danaid w pieśni ośmnastéj, kończy się piękną i pełną tęsknoty mową żony wiernéj do męża:

Mnie niechaj ojciec trzyma w pęcie srogim
Żem litość miała nad mężem ubogim
Mnie niechaj zaśle w pogańskie narody
Przez morskie wody.

Idź — gdzie cię nogi i wiatry powiodą,
Za tą życzliwą ćmy nocnéj pogodą.
Idź zdrów, a skargę na mogiłę smętną
Włóż mi pamiętną.