Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/14

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
10

wedle nas, zdają się z piérwszéj epoki Kochanowskiego pochodzić.
Z Paryża udał się Jan do Włoch, gdzie zwiedziwszy różne akademje, kilka lat w Rzymie i Padwie spędził. Tu zaznajomił się poufaléj i ściśléj z sławnym Robertelet’em i Manucjuszem, z współziomkami, podróżującémi jak ón, Jędrzejem Patrycjuszem, Stanisławem Fogelswerkiem, Łukaszem Górnickim, późniéj sławnym publicystą, moralistą i historykiem, a podobno i z Janem Zamojskim, którego wszakże, już na rektorstwie w Padwie, wedle podania biografów naszych, zastać nie mógł. Jan Zamojski był już w kraju, gdy Kochanowski był jeszcze w Paryżu.
O swoich podróżach tak wspomina w jednéj z pieśni:

Gdziem potém niebył? czegom nie kosztował?
Jażem przez morze głębokie żeglował,
Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy,
Jażem nawiédził Sibilijne lochy.
Dziś tak spokojny, jutro przypasany
Do miecza rycerz. Dziś między dworzany
W pańskim pałacu, jutro zasię cichy
Xiądz w kapitule....

(Xięga IV, XXIV.)

Miejsce jego za powrotem do kraju, już naznaczone mu było, gdyby chciał być swojemu