Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
125

Reszta dochowanych poezij Sępa, składa się z krótkich urywków, żadnego nam nowego o autorze niedających pojęcia. Więcéj tu tylko w nagrobkach może czułości, wdzięku, a niektóre wiérsze, przypominają mimowolnie treny na śmierć Urszuli — całość jednak nigdy w Sępie, Kochanowskiemu nie dorówna, i jednego nieznam wiérsza, któren by w całości można przypisać Janowi.
W nagrobku dziewczyny, jest dwa wiérsze wdzięczne:

Pytasz czemu nadobny kwiateczek, ku wiośnie,
Gdy drugie kwiatki rosną, znowu nie wyrośnie?

Ale zaraz niżéj niknie ta prostota chwilowa. Epitaphium pannie Jadwidze Tarłownie, pełne mythologicznych przypomnień, zupełnie zda się chybione i niestosowne, zwłaszcza początek, po którym by się nigdy nagrobku spodziéwać nie można. Na obraz Stefana Batorego, napis, zdał się nam tu znowu jak tam pieśń o nim, najpiękniejszy, bo prosty i poważny a dobitny. Wdzięczny jest także przekład nagrobku dziecięcia przez Koniecpolskiego. — Kilka wiérszy łacińskich, kończy zbiór cały.
Wnosząc z tego co nas doszło, o talencie Sępa, którego współcześni po Janie Kocha-