Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
121

wicie w Sonetach, co potwierdza naszém zdaniem, nawet wyżéj zacytowany.
Pieśń z XIX psalmu ułożona, dozwoli nam okazać wielką różnicę Sępa od Kochanowskiego, Oto początek jej u Sępa:

Narodzie głupią mądrością chlubliwy
I błędom zmyślnym wierzyć uporczywy
Mnóstwem gwiazd ślicznych niebo ozdobione
Obacz, a zmysły wżdy oświéć zaćmione.
Poznasz że mądrym, że jest wiekuistym
Pan, co ma pałac, na sklepie ognistym
W którym zawiesił i wietrzne próżności
I możną wodę zniósł z ziemnéj ciężkości etc.

Jak daleko prostszy, dobitniejszy, silniejszy Kochanowski; jak daleko świéższy i bliższy nam językiem.

Głupia mądrości, rozumie szalony
Gdyś na umyśle tak jest zaślepiony
Że Boga nieznasz tym cielesnym okiem
Pójrzyj przynajmniéj po niebie szerokiem.

Jest kto krom Boga, o kimbyś rozumiał
Że abo mógł, abo więcéj umiał
Ten sklep zawiesić nieustanowiony
Złotemi zewsząd gwiazdami natkniony i t. d.

Taż sama różnica, daje się postrzegać w przekładzie następującym psalmu LII, taż w LVI i następujących. Wszędzie Sęp jest tłumaczem pracowitym, czasem szczęśliwym, Kochanow-