Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.II.djvu/111

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
107

je ogólną barwą swéj rezygnacij; spogląda z wysoka, gdzie płomień niedochodzi, nie dziw że się nim rozgrzać nie może. Nadewszyslko chrześcianin, każdy ziemski wypadek, uważa ze stanowiska religijnego; u niego największą pociechą jest ufność w Bogu, w Opatrzność, a największa rozpacz po śmierci Urszuli, kończy się objawieniem niebieskiego ducha, co mu niebiosa odsłania. Kochanowski, powtarzamy, jest duchem zupełnie narodowy. Sposób widzenia i uczucia jego, podzielał naród cały, aż do naszych czasów, w których tak wielka zaszła zmiana wyobrażeń i charakteru.
Wielkie nieszczęścia, wielkie wstrząśnienia, przechodziły niżéj takich ludzi jak Kochanowski, bo to były góry pod których szczytami idą obłoki — wielkie burze niedościgały ich. Spoglądając na nie, jedynym wykrzykiem poety było:

Panie, kto się skryje przed Tobą

albo

Stała się wola Boża!

I z swobodą, z ufnością w przyszłość, wracali do zatrudnień życia, do trosk jego i pociech, nie wyrzekając więcéj na wolę Bożą.
Kochanowskiego poezja jak życie jego, nigdzie ściślejszego związku, większéj solidar-