Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wizerunki książąt i królów polskich.djvu/166

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   160   —


że też srebra na pasach, na kordach, na szablach nie nosić, wszakże jeden sygnet na palcu i pierścień jeden każdemu z nich mieć, i Żydówkom pierścienie, pas i ubiory wedle przemożenia swego nosić wolno.“ Pierścienie żydowskie bywały z imieniem Jerozolimy, lub wybiciem rzeki Sabbation.
Za Zygmunta Augusta uwolniono Żydów od żółtych czapek, których podobno nigdy nie używali. Przypominano je, ale się od nich okupowano.
Commendoni wzmiankuje, że za jego czasów jeszcze szable nosili, a i w Statucie Litewskim, jak widzieliśmy, jest o szablach wzmianka.
Za Zygmunta III, w opisie podróży Gaëtana, czytamy o Żydach z brodami i długiemi pejsami, w jarmułkach i czapkach lisich.
(Żydzi w r. 1626, drzeworyt w książce: Prognosticon, albo zalecenie cielęcia smrodliwego).
Laboureur widzi ich zabłoconych, w plugawych czarnych sukniach, w długich płaszczach z rękawami, z brudnym na szyi gałganem na kształt kryzy.
Łukaszewicz strój dawny opisuje szczegółowo: Była to tunika długa, opięta, czarna, z materyi wełnianej lub jedwabnej, na haftki zapinana, w zimie futrem podbita; dalej pończochy i trzewiki, na głowie jarmułka skórzana (lub aksamitna), kapelusz z niezmiernie wielkiemi skrzydłami; czapka kunia (lub sobolowa); broda zapuszczona, głowa z tyłu ogolona, z boków w długie loki puszczone włosy. Żydówki chodziły w sznurówkach jasno-kolorowych, u bogatszych były złote łańcuszki, spodnica i fartuch z drogich sztywnych materyj, naszyjniki z pereł, medale na piersi, czółka perłami sadzone. Na Litwie używały zasłon białych i takiegoż stroju głowy podobnego do wieśniaczych namitek.
W Kalwaryi Zebrzydowskiej jest obraz wystawiający grupę Żydów z XVIII w. P. Łepkowski widzi w ich ubiorze niejaką różnicę od późniejszych.
Jest tradycya jakaś o zwyczaju w kościele Bożego Ciała w Krakowie, iż tam przy pewnych uroczystościach zmuszano Żydów do dźwigania baldachimu, przenoszenia ksiąg na pulpit, do słuchania kazań świątecznych. Byłoby to naśladowaniem zaniechanego podobnego zamiaru w Rzymie.

Budowle. Zamki, kościoły, różne gmachy wzniesione w Polsce za panowania Kazimierza Wielkiego, dochodzą do liczby tak zdumiewającej, iż w istocie postawienie ich całkowicie fizyognomię kraju zmienić musiało.
Budowanie to w królu Kazimierzu było namiętnością. Długosz, wyliczając, co w Polsce za tego panowania się wzniosło, dodaje, ze król nietylko sam własnym kosztem nieustannie murował, ale pomagał i za-