Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 02.djvu/45

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 37 )

przynieść. Ubiór jego nie okazuje ubóstwa, ani mierności, i jest nawet niejako wykwintnym. Surdut z pięknego sukna floransem podszyty i pod samę szyję zapięty, okrywa ciało mocne i zdrowe; długie, palone bóty połyskują na nogach, na palcu świéci mu się kosztowny pierścień, a chustka w kraty buchasto zawiązana, podtrzymuje szeroki podbródek. Twarz jego jest pełna i rumiana, oczy żywo obracają się na wszystkie strony, nos garbaty i połyskujący jak od lakieru rzuca cień na szérokie i utłuszczone usta. Zawiązał serwetę pod samę brodę, tabakiera i chustka leżą na stole. Przed nim stoi dobry zraz pieczeni cielęcej i