Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/138

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 130 )

ładu i składu. I zkądże to Jéjmość słyszała.
— Od Wikarego, mój panie, ale kiedy nie wierzysz, to na upor lekarstwa nie masz. Cóż Państwo myślicie o nowo przybyłym panu Gurtleibie?
— Ja — odezwała się śpiesznie Burmistrzowa, żeby ją broń Boże kto nie uprzedził, ja znajduję, że bardzo układny i grzeczny. O! nie uwierzycie państwo jaki też podobny do ś. p. Hrabiego Sasaprasa, który, jakem wam to nieraz mówiła, kiedyś starał się o mnie. O! co to za chłopiec był ten pan Hrabia! to żaden język tego nie wypowie.
— Już kiedy Jéjmość się nie po-