Strona:Józef Ignacy Kraszewski - Wielki świat małego miasteczka 01.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
( 4 )

sądzenia i częstokroć tylko, dla okazania swych wiadomości, słucha, co mu czytasz.
Ani nawet w dwóch ogromnych tomach, nie spisałbym uwag, które mi wszyscy z dobrego serca dawali. Jeden naprzykład, utrzymywał że uszłoby może to pismo gdyby nie ortografija, której się trzymam. Drugi poprawiał ciągle wśród czytania wyrazy często na jednej karcie użyte; utrzymując, iż to może popsuć wszystko. Inny pytał, kogo naśladowałem; a na moją obojętną odpowiedź, ruszał ramionami, chcąc niby wyrazić, że się nie zgadza, na moje zdanie; i ani mi go popierać, ani fałszu jego dowodzić niechce.